Nie taki diabeł straszny… czyt. powrót do pracy po urlopie macierzyńskim

Powiedzieć, że od momentu rozpoczęcia pracy nad tym wpisem diametralnie zmieniła się sytuacja ekonomiczna i społeczna na całym świecie, to jak nic nie powiedzieć. Covid-19, koronawirus, chińska broń biologiczna, 5G, Kaczyński czy cokolwiek innego co uważacie, że zaburzyło moje, Nasze, Wasze sielskie życia, wprowadziło także zmiany na rynku pracy, z którym jako rekruter jestem silnie związana. Na pewno można TO zjawisko nazwać Zmieniaczem Wiosennych (jak nie także letnich) Planów. Wpis mój dotyczy powrotu do pracy po urlopie macierzyńskim (czasy przed koronawirusem) i moich odczuć z tym związanych.

Macierzyński w UK w skrócie

Różni się diametralnie od polskiego systemu. Trwa 39 tygodni (co daje około 9 miesięcy), za które wypłacane są kwoty zależne od otrzymywanego wcześniej wynagrodzenia ALE tylko przez pierwsze 6 tygodni – wpływa wtedy na konto 90% dotychczasowego wynagrodzenia. Przez pozostałe tygodnie obowiązuje stała kwota, która miesięcznie wynosi około 560 funtów (średnie wynagrodzenie to 1200 funtów). Stawka ta obowiązuje każdą mamę, czy pracuje jako kosmetyczka za 800 funtów miesięcznie, czy jako prezes zarządu multimilionowej firmy i dostaje 10.000 miesięcznie. Urlop macierzyński różni się także w przypadku osoby pracującej i niepracującej JEDNAK tylko formalnościami. Czy byłaś zatrudniona, czy nie, otrzymasz takie samo prawo do wypłaty. Macierzyński dostaniesz wtedy od pracodawcy lub z odpowiednika  polskiego urzędu pracy. Jeśli 39 tygodni to za krótko, można przedłużyć sobie ten błogi czas opieki nad dzieckiem o dodatkowe, aczkolwiek bezpłatne 3 miesiące. Można powiedzieć, że opłaca się być niepracującą kobietą i rodzić dzieci, bo macierzyński jest wypłacany każdemu, a nawet jeśli jesteś ambitna i pracujesz to dostaniesz nieadekwatnie niskie pieniądze.

Ustalenia z pracodawcą

Pierwsze co należy zrobić przed zbliżającym się powrotem do pracy, to na 8 tygodni przed godziną zero przypomnieć się i potwierdzić wcześniejsze ustalenia lub ewentualnie dokonać zmian. Ja wróciłam do pracy po 11 miesiącach z malutką w domu. Pracuję w firmie, w której szefowie są dość przychylni młodym mamom i na tyle elastyczni, że mogłam z managerem ustalić warunki powrotu. W UK nie ma żadnych dodatkowych uprawnień w związku z powrotem do pracy. Nie ważne jest także, czy karmisz piersią, czy nie.

Przygotowanie psychiczne

Myśl o powrocie za biurko napawała mnie z jednej strony ekscytacją, z drugiej przerażeniem. Cieszyłam się na zmianę otoczenia, na spotkanie z zespołem, na nowe wyzwania i zadania. Bałam się natomiast, że prawie roczna przerwa wyeliminuje mnie skutecznie z biurowych, wszystkim znanych dowcipów, że zapomniałam co i jak się robiło w systemach komputerowych, które obsługiwałam z “zamkniętymi oczami”, że pojawią się nowe twarze korzystające z naszego serwisu, które nie będą mnie kojarzyły z profesjonalizmem, bo przecież przez ostatni rok przewijałam pieluszki. Nic bardziej mylnego! Pierwszego dnia czekało na mnie moje biurko, mój komputer, karteczka z dowcipem, że niby podczas nieobecności z mojego kubka korzystały osoby postronne. Klienci także szybko się do mnie na nowo przyzwyczaili. Spotkania z kandydatami przebiegały sprawnie i w miłej atmosferze. Tak samo wyjścia integracyjne, czasem w obecności małej, ale dawałyśmy radę. W pracy było dobrze.

Niedobrze było jednak z uspokojeniem moich myśli z tyłu głowy: Co robi moja malutka? Czy zjadła wszystko? Czy położyła się na drzemkę i wypoczęła? Czy tęskni i płacze? Miałam to szczęście, że N. nie musiała chodzić do Niani, przedszkola, czy sąsiadki. Była cały czas w naszym domu. Z Babcią przez duże B. Ukochana Babcia Aldonka, która mimo swoich prywatnych planów zgodziła się na chwilę zająć bobaskiem (w moich oczach mała będzie bobasem, aż do 18stki) i umożliwić mi w miarę spokojny powrót do pracy. I szczerze… dziecko miało jak w puchu i nawet nie zauważyło, że Mama wychodzi do pracy. A jak cudownie jest łapać malucha w ramiona, kiedy z piskiem radości biegnie do drzwi, bo słyszy, że Mama wróciła z pracy! Niepokój z czasem zelżał, bo chyba nigdy nie opuszcza matki całkowicie. Córka chodziła do cudownej Niani tylko jeden raz w tygodniu, aby oswajać się z innymi dzieciakami i powoli przyzwyczajać się do grupy, do której już niebawem miała uczęszczać w pełnym wymiarze godzin. N. miała zacząć przedszkole w ubiegłym tygodniu, a Babcia wrócić do domu już na Wielkanoc, niestety C-19 pokrzyżowało nam plany i wszystkie wcześniejsze ustalenia wymazało z kalendarzy.

Przygotowanie fizyczne

Jak mówi szanowna trener personalna Pani Ewa Chodakowska: “Twoje ciało może więcej niż podpowiada Ci Twój umysł”. Mój umysł mi mówił: “Spoko stara, dasz radę, co to dla Ciebie, nie spałaś dobrze przez ostatni rok, co gorszego może się zdarzyć”. Definitywnie twierdzę, że podpowiedziom umysłu ciało nie powinno dawać gwaranta! Było mega ciężko z niedosypianiem. Nadal jest. Czuję permanentny stan zmęczenia i patrzę z utęsknieniem w przyszłość, kiedy to ulegnie zmianie. Zobaczymy! Trzymajcie kciuki… Niektórzy mówią, że w pracy odpoczywają, ja natomiast nie wiem jak? Praca umysłowa często jest dużo bardziej wyczerpująca niż fizyczna i nie widzę światełka w tunelu w moim przypadku.

Co dalej?

Właśnie. Na to pytanie nie umiem odpowiedzieć. Obecnie całe moje gospodarstwo domowe 🙂 ma wolne od pracy. Jesteśmy na tzw. postojowym. Babcia nie ma jak wrócić do ukochanego domku, więc cieszy się przedłużonymi wakacjami w UK i możliwością spędzenia czasu z wnusią. Tata korzysta z wolnego i w przypływach sił oraz dobrych chęci remontuje co się da. Ja natomiast wysprzątałam cały dom od stryszku po patio, przygotowałam letnią garderobę, fikam koziołki z córcią i czekam na dalszy rozwój wydarzeń. Nie taki diabeł straszny w przypadku powrotu do pracy i mam nadzieję, że choć pełni obaw jak to będzie, będzie dobrze także w przypadku powrotu do normalności po opanowaniu pandemii.

Dzięki!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s