Zupa z pieczonej papryki

Zwyczajna niedziela. Pogoda dość ładna. Wychodzimy na spacer z przyjaciółmi mieszkającymi po sąsiedzku. My z malutką, oni z psiakiem. Odwiedzamy naszą zapomnianą na parę miesięcy działkę (mój zielnik odżywa, yeehy). Wracamy do nas, zamawiamy pizzę, bawimy się z dzidziusiem, śmiejemy, jest super miło! Znajomi się żegnają. Załatwiamy ostatnie „niedzielne” sprawy i stwierdzam… że  dopadło mnie PRZEZIĘBIENIE!!! Aaaaa! Koszmar! Szczególnie że karmię dziecko!

Nie ma na co czekać, trzeba działać! Czas na coś rozgrzewającego!

Pomysł na tę zupkę zrodził się podczas jednego z wypadów nad morze, do naszego kochanego Weymouth. Przy wietrznej pogodzie, sztormach… i innych takich niebezpieczeństwach wybrzeża, Anglicy przyzwyczaili się do gorących, kremowych zupek, które krzepią ich zlodowaciałe serca. Na pewno pomoże i mi.

DSC_6382

Składniki:

  • 8 czerwonych papryk
  • 5 ząbków czosnku
  • 1 cebula
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 gałązki tymianku (najlepiej świeży, ja miałam tylko suszony, ale z własnego zielnika – też bardzo aromatyczny)
  • 2 listki laurowe
  • 1 litr bulionu warzywnego
  • 3 kropelki sosu tabasco
  • sól
  • pieprz
  • 2 łyżeczki octu ryżowego

Przygotowanie:

  1. Pokrój papryki na połowy i oczyść z pestek. Postaraj się rozpłaszczyć połówki własną dłonią i połóż na blasze do pieczenia wraz z nieobranym ze skórki czosnkiem. Piecz warzywa w temperaturze 100ºC przez około 15 minut. Kiedy zobaczysz, że skórka papryk zrobiła się czarna na środku, przełóż całość do worka do pieczenia i wstaw do piekarnika na kolejne 10 minut. Dzięki temu zabiegowi, papryka zostanie poddana procesowi „naparowania” i bardzo łatwo będzie odchodziła od niej skórka.

  2. W międzyczasie, w dużym garnku podgrzej oliwę z tymiankiem, listki laurowe i pokrojoną w kostkę cebulę. Podgrzewaj całość około 10 minut, aż zmięknie cebulka. Do garnka wlej bulion i dodaj tabasco, szczyptę soli i pieprzu.

  3. Gdy paprykom dość już będzie osobliwej sauny, należy je studzić przez około 5 minut i zabrać się do obierania skórki (co jest mozolne, ale warto). Paprykowy przecier dodaj do garnka, nie zapomnij dodać obranych ząbków czosnku — nic nie może się zmarnować.

  4. Zupkę gotuj na małym ogniu przez 20 minut.

  5. Teraz kolej na blendowanie, ale zanim do tego przystąpisz, wyjmij z wywaru listki laurowe i gałązki tymianku. Blenduj tak długo, aż powstanie delikatny krem.

  6. Wyjątkowego smaku dodaje ocet ryżowy — jeśli nie lubisz lub nie masz, a nie chcesz specjalnie kupować, można ten etap ominąć.

  7. Dopraw solą i pieprzem według uznania.

  8. Serwuj z jogurtem naturalnym, rzeżuchą i koniecznie posyp delikatnie tartą wędzoną papryką.

DSC_6369

Zupkę zjadłam owinięta w ulubiony kocyk. Od razu się rozgrzałam i zrobiło mi się przyjemnie na całym ciele. Kto zmarznięty nie lubi tego uczucia ciepła rozlewającego się po całym organizmie po zjedzeniu gorącego posiłku? Już pierwsza łyżka zrobiła swoje. Z taką kolacją moja antywirusowa kuracja na pewno nie potrwa długo. Wszystkim potrzebującym odrobiny zdrowia na talerzu gorąco polecam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s