Czekoladowo-kawowe naleśniki

Uwaga, uwaga! Ogłaszam wszem i wobec, że udało mi się potwierdzić hipotezę o męskiej grypie. Gdy masz w domu 3,5-miesięczne dziecko i chorego mężczyznę to wiedz, że dziecko może, a nawet musi poczekać! Za oknem słota i zimno, w domu upał, bo nagrzane jak nigdy wcześniej. A atmosferę żalu i boleści uratować mogły tylko czekoladowe naleśniki z Nutellą i czeko-sosem. Drogie Panie, po przepis sięgajcie, gdy tylko u Waszej drugiej połowy pojawi się delikatny katar (tak naprawdę to przecież symptom przedśmiertny).

DSC_6546

Składniki:

  • 375 ml mleka (może być roślinne)
  • 2 łyżki kawy rozpuszczalnej
  • 300 gram mąki pszennej (lub bezglutenowej)
  • 3 łyżki kakao
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżki brązowego cukru
  • 4 jaja
  • 2 łyżki topionego masła
  • olej roślinny do smażenia
  • 3 łyżeczki śmietany (słodkiej)
  • łyżka serka mascarpone
  • 2 łyżki cukru puru
  • dodatki: Nutella, syrop czekoladowy Hershey’s lub inne

Przygotowanie:

  1. W rondelku na małym ogniu roztop masło i odstaw do ostudzenia.
  2. W drugim garnuszku podgrzej mleko (nie musi być gorące) i dodaj kawę rozpuszczalną, pozwól całości się zagotować.
  3. W misie połącz ze sobą mąkę, kakao, proszek do pieczenia i cukier. Dodaj jaja, a na koniec zalej gorącym mlekiem. Całość wymieszaj szpatułką tak, aby nie było widać grudek – masa będzie miała płynną konsystencję.
  4. Do całości wlej roztopione masełko i znów przemieszaj masę.
  5. Na rozgrzaną patelnię wlej 2 łyżki oleju. Ilość ciasta naleśnikowego jaką wlejesz na patelnię zależy tylko od tego jak wielkie naleśniki chcesz uzyskać. Moje mają około 10 cm średnicy – chochla masy. Z takiej ilości masy wyszło tyle naleśników ile jest na zdjęciu. Każdą stronę naleśnika smaż około 1 minuty (jak zobaczysz bąbelki, to znak, że trzeba już przewrócić lub zdjąć z patelni).
  6. Sosy czekoladowe były kupione, natomiast sos z serka jest łatwo zrobić samemu, należy połączyć ze sobą śmietankę, mascarpone i cukier puder.

dsc_6535.jpg
Aby poprawić humor obolałemu Bartkowi z naleśników zrobiłam tort! Pomyślałam: „Będzie Pan zadowolony”. Wyszedł super! Była radość! A i stan chorego nie był już tak agonalny…

3 komentarze Dodaj własny

  1. kodmama pisze:

    Pięknie wygląda! Na miejscu męża nawet od czasu do czasu udawałabym grypę, żeby dostać do zjedzenia takie cudo ;):P

    Polubienie

    1. 😀 właśnie go o to podejrzewam

      Polubione przez 1 osoba

      1. kodmama pisze:

        Hihi 🙂

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s