Cinnabon rock and roll

Cinnabonsy są już słynne na całym świecie. Pamiętam jak pierwszy raz pochłonęłam cynamonkę (inaczej tego procesu nie dało się nazwać) w sieciówce Cinnabon© w Nowym Jorku w 2005 roku. Od tej pory jestem kupiona i nie ma lepszej drożdżowej bułeczki niż ta. Długo, długo później udało mi się skosztować ów buły na lotnisku Chopina w Warszawie i w galerii handlowej na Cyprze, później we Wrocławiu na starówce i znów w Warszawie w Galerii Mokotów. Tak oto na palcach jednej ręki można policzyć ile razy jadłam cinnabony. Jak na ulubiony przysmak to trochę mało, prawda? Nie pozostało mi nic innego niż metodą prób i błędów zrobienie bułek samemu. Tak powstał … Cinnabon rolls!

Składniki na ciasto drożdżowe:

  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 4 łyżki cukru
  • 0,5 szklanki ciepłego mleka sojowego
  • jajko
  • 30 gram drożdży
  • 75 gram roztopionego masła

Składniki na nadzienie:

  • paczka cynamonu
  • 75 gram roztopionego masła
  • 0,5 szklanki roztopionego masła
  • 0,5 szklanki drobno posiekanych orzechów

Składniki na polewę:

  • 250 gram serka mascarpone
  • 0,5 szklanki białego cukru pudru
  • 1 łyżka esencji waniliowej
  • sok z połówki pomarańczy
  • łyżka skórek z pomarańczy (nie dodałam, ponieważ Bartek nie lubi, ale dobrze się komponuje)

Przygotowanie:

  1. Podgrzej mleko sojowe. Rozetrzyj w kubeczku drożdże z łyżką cukru (1 z 4 łyżek), wlej do mleka i wymieszaj. Pozostaw na 15 minut, aby drożdże zaczęły ‚pracować’.
  2. W tym czasie do dużej miski przesiej mąkę i dodaj pozostałe składniki (najpierw suche, na to mokre oprócz masła).
  3. Gdy drożdże urosły, wlej je do miski z mąką i zacznij wyrabiać ciasto. Będzie ciężko, ponieważ jeszcze nie dodaliśmy żadnego tłuszczu. Gdy ciasto będzie w miarę połączone, nadchodzi moment na dodanie masła. Wyrabiaj ciasto z całej siły :). Za chwilę będzie miękkie i sprężyste – o takie własnie nam chodzi.
  4. Wyrobione ciasto włóż do miski posypanej na dnie mąką. Okraś mączką ciasto po wierzchu, zrób paluchem trzy dziury w cieście (dziury znikną, a Ty będziesz widzieć, jak ciasto urosło). Postaw miskę w ciepłym miejscu, bez przeciągów na 1 godzinę. Koniecznie miskę zakryj suchą ściereczką.
  5. W tym czasie przygotuj nadzienie: rozetrzyj cukier z masłem i orzechami. Mieszaj aż do połączenia się składników. Takie to proste!
  6. Skoro już masz wszystkie skłądniki na polewę, też warto byłoby ją zrobić :). Zmieszaj wszystkie składniki ze sobą i odstaw do lodówki. Nie podjadaj!
  7. Wyrośnięte do granic michy ciasto rozwałkowujemy na posypanej mąką stolnicy. Staraj się rozwałkować prostokąt w okolicy 20 cm x 30 cm. Posmaruj farszem i zwiń jak roladę. Brzego ciasta, które nie do końca są wysmarowane farszem i na pewno nie są równe, ściśnij dłońmi do srodka (wtedy pierwszy cinnabon także będzie pyszny).
  8. Taką roladę pozostaw jeszcze na 10 minut pod ściereczką.
  9. Gdy ciasto delikatnie przyzwyczai się do nowego roladowego kształtu, odkrawaj kawałki około 3 cm i kładz na blachę i papier do pieczenia.
  10. Bułeczki znów pozostaw na 10 minut pod przykryciem.
  11. Piecz cinnabony w temperaturze 170 stopni około 15 minut. Wszystko zależy od piekarnika. Zdarzyło mi się piec je nieco dłużej. Ważne, żeby nie zarumieniły się za bardzo. Aby były puszyste, muszą być blade.
  12. Po wyciągnięciu z piekarnika, od razu na gorące buły nakładaj polewę i rozsmaruj ją po wierzchu łyżką. Na jeszcze cielutkich – ładnie się rozprowadzi.
  13. Możesz posypać bułeczki cynamonem lub dowolną posypką.

Chciałam napisać, że jedynym minusem robienia cinnabon rolls jest czas jaki musimy im poświęcić. Jednak nie przejdzie mi to przez gardło, w przeciwieństwie do samego wyrobu. Warto się poświęcić i spróbować je zrobić! Są przepyszne! Kto już jadł je przygotowane przeze mnie może to potwierdzić. Przepis można modyfikować i dodawać np. kakao, aby mieć czekoladowe bułeczki lub polewę, albo oblać białą czekoladą i posypać pistacjami. Ja pokazałam Tobie klasyczny przepis. Aż Ci zazdroszczę, że będziesz je niedługo przygotowywać!!

Cinnabony ze zdjęcia zostały przygotowane specjalnie dla podniebień moich kochanych gości – Rodziny Stypczyńskich. To dla mnie zaszczyt móc dla Was piec i ozdabiać!

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s