Dyniowa zupa krem

Halloween udało mi się jeszcze spędzić w Polsce. Odwiedziłam rodzinę, pożegnałam się z przyjaciółmi, a nawet było dość czasu żeby stworzyć dyniowego stracha pochłaniającego innego dyniowego stracha. Magia!

Dynię lubię i drążyć i zjadać. Najbardziej pod postacią dyniowej zupki … lub dyniowych ciasteczek :). Chętnie podzielę się przepisem, który zdobył serce Bartka – dyniowego hejtera. Zjadł, oblizał się i nawet pochwalił przy rodzicach, a uwierz, pochwała od Bartka to jak poklepanie po głowie przez Papieża – zapamiętujesz do końca życia. Z owym namaszczeniem… prezentuję i polecam!

Składniki:

  • 1,5 kg dynia
  • 1 litr mleka sojowego (niesłodzonego, najlepiej z pełnego ziarna)
  • pół szklanki oleju
  • pieprz czarny (pół łyżeczki)
  • cynamon (łyżka)
  • kardamon (szczypta)
  • imbir tatry lub suszony (tarty – łyżka, suszony – pół łyżeczki)
  • jogurt naturalny
  • pestki dyni

Przygotowanie:

  1. Dynię pokrój w paski około 6 cm x 3 cm (lub inaczej 🙂 oby paski nie były grubsze niż 3 cm), umyj i ułóż w brytfannie (lub na zwykłym papierze do pieczenia) i w temperaturze 150 stopni, piecz aż stanie się miękka (a miękka jest wtedy kiedy na luzie wbijesz w nią widelec, proste!).
  2. Po upieczeniu wystudź tak, aby nie parzyła paluszków (ałaja!) i oddziel skórkę od miąższu. Powinno odchodzić swobodnie, jeśli nie, podpiecz jeszcze trochę. Możesz pomóc sobie nożem lub łyżką, żeby ładnie oskrobać skórkę.
  3. Pokrojoną dynię w dużą kostkę (jak ziemniaki do ugotowania) wrzuć do gara (może przydać Ci się większy) i zalej ją mlekiem sojowym. Taką oto zawartość gotuj przez 30 minut. Dynia zacznie Ci się rozpadać na mniejsze kawałki, a mleko się zagotuje.
  4. Gęstniejącą zawiesinę należy doprawić – wrzuć wszystkie przyprawy i zamieszaj. Ja nie używam soli, ale możesz szczyptę dodać dla smaku. Podgotuj około 10 minut.
  5. Na sam koniec należy dyńkę „zblenderować”.

Gorąca zupka najlepsza jest z jogurtowym kleksem i prażonymi pestkami dyni (to proste – wrzucasz pestki dyni na suchą rozgrzaną patelnię i dajesz im się „poskwierczyć” aż zaczną zmieniać barwę na ciemniejszą i trochę urosną się wybrzuszą). Dla większych, męskich brzuszków można dołączyć kromeczki świeżego orkiszowego chlebka własnego wypieku (na domowym zakwasie).

Voila! Smacznego!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s